sobota, 30 sierpnia 2014

Kompletowanie szafy #1

Cześć!
Ostatnio postanowiłam skompletować swoją szafę w pełni.Chce dodać do niej elementy bazowe,zastanowić się,co musi się w niej znaleźć.Stwierdziłam,że podzielę się z wami całym tym procesem.
W pierwszej notce z tej serii,pokaże wam moim zdaniem obowiązkowe elementy.

 1) Czarne obcisłe spodnie.
Tu moimi faworytami zdecydowanie są te z imitacji skóry.


2) Biała koszula.
Uwielbiam tą część garderoby,z kołnierzykiem,bez kołnierzyka,,kocham wszystkie.


3) Czarna spódnica.
Nie oszukujmy się,to must have.Idealna na wiele sytuacji.Myślę,że może ją zastąpić też zwykła czarna sukienka.


4)Kardigan.
Dopełnia nawet najprostszy zestaw.


5)Zwykła bluzka.
Świetnie się sprawdza w każdym secie.


6)Marynarka.
Mimo,że nie mam żadnej uwielbiam je!


7)Klasyczna torebka.


8)Botki.
To mój must have na tą jesień.
9) Ciężka biżuteria.
Kocham wszelką biżuterię,ale tej lekkiej mam zdecydowanie więcej,więc postanowiłam dokupić ten drugi rodzaj.
10) Swetry
Tu uwielbiam dwa rodzaje.Te o warkoczowym splocie,oraz zwykłe cienkie.Nie lubię natomiast tych mechacących,drapiących,wiecie na pewno jakie mam na myśli.


11) Cienka,"bieliźniana" koszulka.


Jak pewnie zauważyliście,kolorystyka jest stonowana,wręcz określona.Nie przepadam chodzić w ubraniach o wszystkich kolorach świata.Stawiam na klasykę,często zakładam białą koszule z czarnymi spodniami,przez co często jestem pytana " co dziś za dzień,że ubrałaś się na galowo?".
Muszę jeszcze wspomnieć,że te elementy bazowe to tylko i wyłącznie mój wybór,który jest oparty na moim stylu.Nie musicie się z tym zgadzać.Pamiętajcie,że każdy z nas czuję się dobrze w czymś innym.

piątek, 29 sierpnia 2014

Mazury.

Cześć kochani!
Dzisiaj jest 30 września,co oznacza,że pojutrze koniec cudownych wakacji i czas ruszyć się do szkoły.Nawet nie wyobrażacie sobie,jak bardzo jestem zła z tego powodu! Zdecydowanie najgorsze jest wstawanie rano,a jako że jeżdżę do szkoły autobusem muszę budzić się naprawdę wcześnie.
Chyba przyszła już jesień,jest coraz zimniej,wietrzniej,deszczowo...a noce są okropnie mroźne.Zdarzają się cieplejsze dni,ale wieczorami,gdy zajdzie słońce,nie da się siedzieć na dworze! Jedyny plus tej pory roku,to owe długie wieczory spędzane pod kocykiem z herbatką i książką.
Ale wracając do wakacji,dwa dni temu wróciłam z mazur.Mimo,że pogoda nie była najlepsza,był to bardzo mile spędzony czas.Potrzebowałam kilku dni w gronie rodziny.
Ten obszar Polski jest przepiękny! Wystarczy tylko na chwilę odłożyć telefon i zmartwienia,spojrzeć na to nas otacza,a humor zaraz się poprawi!
Mam dla was kilka zdjęć,wszystkie robione są xperią L,ponieważ z aparatu jeszcze nic nie zgrałam.









środa, 20 sierpnia 2014

Słów kilka o Yankee Candle.Pierwsze wrażenie.


W ostatnim poście,a mianowicie wishliscie,mogliście zauważyć,że marzą mi się nowe woski Yankee Candle.
Całkowicie się w nich zakochałam! A jeszcze dwa miesiące temu nie wyobrażałam sobie jak można wydać sto złotych na świeczkę zapachową,woski jako,że wystarczają na 4 palenia,też wydawały mi się względnie drogie.Poszczęściło mi się i wygrałam jeden w blogowym rozdaniu.
Przed pierwszym odpaleniem,tysiąc razy zastawiałam się czy mój kominek jest odpowiedni.Jak się potem okazało,nadaje się idealnie.Z tego co czytałam,niektóre kompletnie się w tej roli nie sprawdzają.Najlepiej jeśli jest on dosyć wysoki.
Z ekscytacją ukroiłam ćwierć wosku,pokruszyłam i...zachwytom nie było końca! Zapach od razu wypełnił nie tylko mój pokój,ale cały dom! Nie czułam żadnej chemii,jak to często bywa w świeczkach zapachowych.Kompletnie przepadłam!
Cały czas oglądam w internecie kolejne woski.Muszę wybrać się po nie na zakupy.Mam pewne wahania co do kupowania takich rzeczy przez sieć.Uważam,że jeśli coś ma piękną nazwę i opis,nie musi tak samo pięknie pachnieć.Przecież to kwestia gustu,a ja jestem bardzo wybredna! Natomiast żadnych wahań nie mam już co do tego,że warto w te świeczki zainwestować pieniądze.Zbliża się jesień,co oznacza coraz dłuższe wieczory,które Yankee Candle zdecydowanie mogą umilić.
Gdy zakupie nowe zapachy,dam wam znać i na pewno je tu opisze.

PS.Mam ogromną ochotę zrealizować "Room tour",dużo osób strasznie lubi te posty.
I teraz pytanie do was? Wolicie ten temat w formie postu ze zdjęciami,filmiku,czy jakiejś innej formy?Piszcie w komentarzach pomysły.
Trzymajcie się ciepło! 



poniedziałek, 18 sierpnia 2014

WISHLISTA SIERPIEŃ


O "Jesteś cudem" i "Gwiazd naszych wina" słyszałam dużo dobrych słów.W najbliższym czasie chce je przeczytać.
Do zakupu kubku obiektywu zabieram się od dawna.Wreszcie muszę go sobie sprawić.
Onesie panda jest przeurocze,chociaż inne zwierzaki też mi się strasznie podobają.Ta piżamka idealnie sprawdzi się jesienią i zimą.
Woski Yankee Candle są przecudowne.Mają strasznie dużo ciekawych wariantów zapachowych.Gdy odpalam  w moim pokoju,czuć je w całym domu.
Osłonki z Ikei mogą pełnić dużo funkcji.Ja na pewno chciałabym mieć w nich sztuczną trawę.
Uważam,że takie złote zegarki są strasznie kobiece.Jeszcze szukam tego idealnego modelu.


czwartek, 14 sierpnia 2014

TAG-TMI-Too much information

Cześć
Przepraszam was,za taką przerwę,ale w wakacje bardzo mało czasu spędzam w domu,a tym bardziej przed komputerem.Dzisiaj zwykły tag-TMI.


Pytania i odpowiedzi:

1.Co masz na sobie?
-Leginsy i szarą koszulkę.

2.Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
-Jasne.Nadal jestem.Mam chłopaka od 2 lat.

3.Czy kiedykolwiek miałaś 'straszne zerwanie'?
-Wydaje mi się,że nie.

4.Ile masz wzrostu?
-174 cm.Za mało.

5.Ile ważysz?
-Normalnie 55 kg,teraz w wakacje 49,w lato nie ma czasu na jedzenie,haha.

6.Jakieś tatuaże?
-Nie,ale coraz poważniej się zastanawiam nad tatuażem.
Chciałabym sobie wytatuować gdzieś w okolicy serca nutkę,oraz serduszko,które narysowała moja siostra.
Nutka,ze względu na muzykę,która mnie totalnie odmieniła,gdyby nie ona,wciąż byłabym dawną nie doceniającą niczego,zamkniętą w sobie wersją siebie,a serduszko to po prostu szczęście i miłość.

7.Jakiś piercing?
-Nie,nie,nie.
8.OTP? (para telewizyjna którą lubisz)
-Brak. 

9.Ulubiony program,serial?
-Kocham,uwielbiam The Walking Dead!

10.Ulubione zespoły?
-Na chwile obecną Judas Priest.

11.Coś,czego Ci brakuje?
-Zrównoważenie psychiczne.

12.Ulubiona piosenka?
-Trudno mi wybrać jedną,ale uwielbiam to:

13.Ile masz lat?
-17,najlepszy wiek!

14.Znak zodiaku?
-Strzelec.

15.Czego szukasz u partnera?
-WYROZUMIAŁOŚCI i CIERPLIWOŚCI,przede wszystkim.Poza tym poczucia humoru,pewności siebie,inteligencji hmm aby był opiekuńczy,szacunku,ogólniej męskości-odtrąca mnie dziecinne zachowanie facetów.

16.Ulubiony cytat?
-"Młodość"
To jest wołanie ramion by żyć i kochać i spać razem

Możemy zalać ulice miłością lub światłem lub ciepłem czymkolwiek

 (...)
Aby gwiazdy znów zabłysnęły

17.Ulubiony aktor?
-Depp.Kocham "Sekretne okno"

18.Ulubiony kolor?
-Bordowy i pudrowy róź.

19.Głośna muzyka czy cicha?
-Zależy od humoru.

20.Gdzie idziesz gdy jesteś smutna?
-Albo chodzę bez sensu po całej miejscowości,albo chowam się pod kołdrą.

21.Jak długo zajmuje Ci prysznic?
-15-20 minut.

22.Jak dlugo zajmuje Ci przygotowanie się rano?
-ok.40 min.

23.Czy kiedykolwiek brałaś udział w bójce?
-O nie! Dziewczyna,która sie bije to nie dziewczyna.

24.TURN ON- Co Cie kreci/Co ci się podoba u chłopaków?
-Pewność siebie,poczucie humoru,inteligencja-ogólne obycie w świecie.Gust muzyczny podobny do mojego.

25.TURN OFF-Co Ci się nie podoba u chłopaków?
-Przesadna chudość lub otyłość.Bycie takim napalonym dzieckiem.

26.Powód dla którego dołączyłaś do blogosfery?
-Czytałam blogi i wymyśliłam sobie,że chce mieć swój.

27.Czego się boisz?
-Żab,ciemności,wysokości.

28.Kiedy ostatnio płakałaś?
-Nie płacze często.Ostatnio z tydzień temu bo mi zginął kotek.Albo jeszcze kilka dni temu kiedy czytałam biografie ulubionego zespołu i się wzruszyłam.

29.Kiedy ostatnio powiedziałaś że kogoś kochasz?
-Mówie to codziennie.

30.Co oznacza Twój Blog username?
-Lubie kaszmir,haha.

31.Ostatnio przeczytana książka?
-Ostatnia piosenka.

32.Książka którą aktualnie czytasz?
-"Obrońcy wiary-historia zespołu Judas Priest"

33.Co ostatnio oglądałaś?
-Vlogerki na youtubie.

34.Ostatnia osoba z którą rozmawiałaś?
-Babcia

35.Relacja między tobą,a osobą,której ostatnio wysłałaś SMS'a?
-Do mojego chłopaka,no.

36.Ulubiona potrawa?
-Zbyt ciężkie pytanie! Uwielbiam wszystko co dobre!

37.Miejsce,które chcesz odwiedzić?
-LA,Sunset.

38.Ostatnie miejsce w którym byłaś?
-Siedze w domu,przed chwilą byłam w ogródku,nie wiem czy się liczy ;x

39.Czy ktoś Ci sie teraz podoba?
-No przecież.

40.Ostatni raz kiedy pocałowałaś kogoś?
-Wczoraj.

41.Ostatnio kiedy ktoś Cie obraził?
-Nie pamiętam takiej sytuacji!

42.Ulubiony smak słodki?
-Czekolada.

43.Na jakich instrumentach grasz?
-Nie umiem na żadnym,chociaż strasznie chciałabym się nauczyć na gitarze,albo perkusji!

44.Ulubiona część biżuterii?
-Naszyjniki,bransoletki,pierścionki.

45.Ostatnio uprawiany sport?
-Wczoraj jeździłam rowerem.

46.Jaką piosenkę ostatnio śpiewałaś?
-The Sentinel 

47.Ulubiony tekst na podryw?
-Nie mam,nie używam.Ale słuchajcie,kiedyś robiłam tak,że jak chciałam kogoś numer to mu pisałam np.na facebooku,jak aktualnie z nim gadałam,że zgubiłam telefon i czy mógłby puścić strzałkę.A na koniec rozmowy na fb pisałam " ja lece,ale mam twój numer to esy możemy pisać".Haha,świetne.Miałam 13 lat.

48.Czy kiedykolwiek użyłaś tego tekstu?
-No a jaak.

49.Z kim ostatnio przebywałaś w wolnym czasie?
-Ze znajomymi i chłopakiem.

50.Kto powinien odpowiedzieć na te pytania?
-Ktoś komu się nudzi.Polecam,no ;x 




czwartek, 19 czerwca 2014

ESSENCE LONGLASTING


Dobry wieczór kochane!
Dzisiejszy dzień spędziłam bardzo miło.Pogoda dopisywała.Dodam,że przez moją nieuwagę zrobiłam sobie coś w stopę i nie mogę chodzić,ale mam nadzieję,że się z tego wyliże.Wieczorem,przyskakałam na jednej nodze do komputera i postanowiłam napisać dla was recenzję szminek Essence-Longlasting.Znajdują się onę pośród czerwcowych nowości,ale używam ich cały czas więc wyrobiłam sobie o nich zdanie.
 *
Cena:10 zł
Moja opinia:Szminki zamknięte są w eleganckim,klasycznym opakowaniu,które ma obwódkę w kolorze naszego kosmetyku,co jest fajnym,przyjemnym dla oczu,pomysłem.Ja posiadam numery 09 i 13.Zakrętka nie otwiera się sama.Nie ma problemu z noszeniem w torebce,szminka nie topi się w niej.Chowałam ją tam w czasie gorących dni i nic się nie działo.


Trzynastka to naturalny róż.Bardzo ładnie prezentuję się na ustach.Jest jasny,możemy malować się nim codziennie-do pracy,szkoły.Nie należy do jaskrawych,ale przy okazji ładnie podkreśla nasze wargi.Dobrze prezentuję się z prostymi,codziennymi makijażami.


Dziewiątka to natomiast,wręcz fiolet.Przy mojej bladej skórze wypada ciemno.Aczkolwiek myślę,że jeśli ktoś szuka szminki w tym kolorze,to jest to idealny odcień.Ku mojemu zdziwieniu,łatwo się nim maluję,gdy nie używamy konturówki i wyjedziemy poza linie ust,nie ma tragedii,"wyjechanie" wcale nie jest bardzo widoczne,łatwo je zetrzeć używając nawet palca i przy okazji nie rozmazać go na pół twarzy.


Pigmentacja jest całkiem w porządku,nie powala z nóg,ale też nie zniechęca do używania szminki.Aby kolor był bardzo widoczny wystarczy przejechać po ustach kilka razy,oczywiście można go stopniować.
Trwałość to u mnie jakieś od dwóch do trzech godzin,ale ja dużo mówię i często zdarzy mi się czegoś napić.Podobno u niektórych innych dziewczyn jest o wiele lepsza.Schodzi równomiernie,nie ma efektu kolorowej otoczki na linii warg.
Mi nie wysusza ust,nie czuje nawilżenia.Nie reagują one na szminkę.


Podsumowując,uważam że za taką cenę to całkiem fajny produkt.Prawdopodobnie sięgnę po inne kolory.Wpadł mi w oko koralowy,ale gdy je kupowałam,akurat tego jednego odcieniu nie mieli,był wyprzedany.
Muszę wam powiedzieć,że lubię produkty od Essence,łatwa dostępność (drogerie Natura) ,tanie i działanie okej.


niedziela, 15 czerwca 2014

DENKO MAJ,PRODUKTY DO WŁOSÓW.

Cześć!
Dzisiejszy post będzie dość nietypowy.Nie wiem pod jaką etykietę go podpiąć.
Będzie to pewnego rodzaju denko z krótkimi recenzjami dwóch kosmetyków.
No właśnie...dlaczego tylko dwóch.Ostatnio u jakiejś blogerki zauważyłam ciekawą formę przedstawiania zużyć.Opisywała ona po 5 kosmetyków w jednej notce.Wzięłam z niej przykład,jednak formę tą trochę zmieniłam.Postanowiłam opisywać zużycia z przeszłego miesiąca,kategoriami,do tego nie wszystkie produkty ale te,których używałam najwięcej,najczęściej,które najszybciej się skończyły.

Przybliże wam:
-Ekspresową odżywkę regenerującą  Oil Nutritive,Gliss Kur,Schwarzkopf
-Szampon odbudowujący,Long Repair,Nivea


Jeśli czytacie mojego bloga,to wiecie,że moje włosy są w stanie tragicznym.Z tego względu,przykładam dużą wagę do produktów,którymi je pielęgnuje.

Odżywka Gliss Kur,to stały element w mojej walce o piękne kłaczki.Przede wszystkim,cenie sobie to,że jest w sprayu i nie spłukuję się jej.To zachęca do regularnego stosowania.Aplikacja jest prosta i zajmuje malo czasu,fajna sprawa dla osob,ktore jak ja zawsze się gdzies spieszą.
Dziewczyny mające dugie włosy doskonale wiedzą,że rozczesywanie ich to koszmar.Ten kosmetyk pomaga w tym.Dzięki niemu nie wyrywam dużo kłaczków,zabieg ten staje się bezproblemowy.Co do działania regeneracyjnego,nie zauważyłam go jakoś szczególnie.Włosy są po prostu pachnące,w miarę miłe w dotyku,końcówki rozdwająją się tak samo jak gdy jej nie używam.Mimo tych minusów,cały czas do niej wracam i bardzo ją lubie
Szampon Nivea...cóż.Trudno mi coś o nim powiedzieć.Pachnię pięknie,myje w porządku.Pieni się średnio.I to by było na tyle...Obietnica producenta to blask i elastyczność.Być może sprawdza się to w małym stopniu,ale cudów nie ma.Szampon jest w porządku,do mycia,zwykłego mycia.Ale jeśli chcemy jakiś dodatkowych korzyści to nie jest "to".Do kosmetyków do włosów tej firmy,wracam co jakiś czas,ale zdecydowanie nie są to moi faworyci.

 Do odżywki Gliss Kur,oczywiście wrócę,do szamponu Nivea pewnie kiedyś też.W tym zestawieniu zdecydowanie wygrywa Schwarzkopf